Podatek bankowy

Podatek bankowy to temat, o którym dyskutuje coraz więcej osób. Zastanawiasz się czym jest? To podatek nakładany na banki, a od lutego 2016 będzie on zobowiązywał banki krajowe i oddziały banków zagranicznych, firmy pożyczkowe i ubezpieczeniowe w Polsce do zapłacenia 0,44% sumy aktywów. Zwolnione są z niego jedynie banki należące do państwa.

Zasadniczo ta ustawa nie powinna wpływać na zwykłych obywateli, jednak czy tak będzie naprawdę? Cóż, może się jednak okazać, że za ten podatek zapłacą ci, których on najmniej dotyczy – czyli klienci banków. Wprawdzie istnieje przepis mówiący o tym, że wprowadzenie podatku nie może być powodem zmiany warunków usług zawartych przed dniem wprowadzenia w życie ustawy, ale trzeba podejść rozsądnie do tematu i zastanowić się, czy nie uderzy to po kieszeni użytkowników produktów bankowych, zwłaszcza kart kredytowych, debetowych i posiadaczy kont i kredytów (czyli, nie oszukując się, nas wszystkich, bowiem ciężko znaleźć osobę bez konta w banku).

Czy podatek bankowy wpływa na koszty produktów bankowych?

O tym, jaki wpływ może mieć podatek bankowy na polską gospodarkę świadczy fakt, że kiedy taki podatek w wysokości 0,53% został nałożony na węgierskie banki, to w ciągu czterech lat sektor bankowy uległ skurczeniu o ćwiartkę, co w konsekwencji spowodowało spowolnienie tamtejszej gospodarki. Z drugiej jednak strony banki w wysoko rozwiniętych krajach Unii Europejskiej również muszą zapłacić procent od aktywów, a sytuacja jak ta na Węgrzech nie występuje. Ciężko zatem rozpatrywać w tak dalekiej perspektywie, jakie skutki może to mieć dla polskiej gospodarki. Dlatego skupmy się na tym, czy odbije się to na kosztach prowadzenia ROR-u lub innych produktów bankowych.

Zdaniem ekspertów, najbardziej zagrożeni są tutaj posiadacze akcji banków, ponieważ dla zwiększenia kapitału własnego banki będą mniej skłonne do podzielenia zysków między siebie i akcjonariuszy.

Co podatek bankowy może oznaczać w przyszłości?

Oczywiście przeniesienie całości kosztów na klientów jest kompletnie nierealne. Natomiast istnieje możliwość, że o połowę wzrośnie opłata za prowadzenie kont i wydawanie kart płatniczych, a mniejsze banki będą zmuszone do ograniczenia przyznawania kredytów hipotecznych i tych, które przynoszą najmniej zysków, czyli na przykład kredytów dla firm. W praktyce oznacza to, że trudniej będzie uzyskać kredyt, ponieważ banki w trosce o kapitał własny będą bardziej selektywne w ich udzielaniu.

Warto tutaj zwrócić uwagę na fakt, że już przed wprowadzeniem ustawy, niektóre banki podniosły marże kredytów hipotecznych. Oznacza to raty większe o 40-90 zł za kredyt zaciągnięty na kilkadziesiąt lat, co w skali całego okresu kredytu daje sumę nawet kilkunastu tysięcy złotych.

Może się okazać, że to dopiero początek i dalszym podwyżkom będą podlegały bardziej powszechne produkty, jak właśnie karty debetowe i kredytowe oraz wzrosną prowizje za korzystanie z bankomatów. Jest to jednak bardzo mglista prognoza ze względu na to, że ustawa o podatku bankowym weszła w życie niedawno i jest to temat, na który wpływa dużo czynników.

Duża konkurencyjność może równie dobrze spowodować, że na rynku produktów bankowych nie będzie żadnych zmian lub będą one nieodczuwalne dla przeciętnego konsumenta, tak jak ma to miejsce w niektórych krajach Europy Zachodniej. Wiele ludzi uważa także, że podatek bankowy podniesie wskaźnik PKB w Polsce. Realne skutki decyzji rządu trzeba będzie jednak obserwować na bieżąco i wyciągać wnioski. Na bieżąco możecie śledzić zmiany ofert banków na porównywarce finansowej PADO24.