Pomoc dla frankowiczów

Pomoc dla frankowiczów, czyli 700 tysięcy Polaków, którzy skuszeni tanim frankiem wzięli w tej walucie kredyty hipoteczne, jest wciąż kwestią kontrowersyjną. Wokół tego tematu narosło wiele nieporozumień i sprzecznych opinii, a dla wielu osób sytuacja jest wciąż trudna do zrozumienia ze względu na małą wiedzę z zakresu ekonomii i gospodarki.

kredyty hipoteczne we frankachAby przejść do tego, jaka pomoc jest oferowana w tej sprawie, należy wyjaśnić, czego dotyczy cała dyskusja. Różnica między kredytem w złotówkach, a kredytem walutowym jest taka, że w przypadku tego drugiego nie mamy środków z kwoty kredytu dostępnych w obcej walucie, jest w niej rozliczane jedynie zadłużenie oraz kwota rat. Wypłata kredytu i jego spłacanie odbywa się natomiast w PLN. Do tego dochodzi jeszcze tak zwany spread, czyli różnica między kursem kupna waluty w momencie zaciągania kredytu, a kursem sprzedaży waluty, kiedy go spłacamy. Problem w tym, że określenie wysokości spreadu w momencie zaciągania kredytu jest niemożliwe.

Frankowicze zaciągali kredyty w szwajcarskiej walucie w momencie, w którym jej kurs wynosił około 2 zł. Wybierali ją ze względu na opinię, że kurs franka jest stabilny i nie wzrośnie w najbliższym czasie. Sytuacja zmieniła się drastycznie, kiedy w styczniu 2015 kurs franka przekroczył 5 zł. Oznacza to, że kredyt, którego wartość w przeliczeniu na złotówki wynosiła 200 000, teraz będzie wynosił 500 000 zł. Do tego dochodzą spadki cen nieruchomości, co w praktyce przekłada się na to, że wartość mieszkania jest niższa niż wartość kredytu, który został na to mieszkanie zaciągnięty.

Jaką pomoc dla frankowiczów oferuje Prezydent RP?

kredyty hipoteczne w obcej walucieAby wesprzeć osoby, które uwierzyły w zapewnienia banków o stabilności franka i naiwnie zaciągnęły kredyty w tej walucie, rząd zaoferował kilka rozwiązań problemu. Jednak zostały ono ostro przyjęte przez osoby, które mają kredyt w złotówkach. Pojawiły się argumenty mówiące o to tym, że pomoc dla frankowiczów byłaby niesprawiedliwa. Z kolei osoby z zadłużeniem zaciągniętym w obcej walucie domagają się, aby ich dług był spłacany według kursu franka, w którym został zaciągnięty. Jakie są rozwiązania?
Po pierwsze, projekty zakładają, że frankowicze musieliby oddać bankowi nieruchomość, na którą wzięty został kredyt, a bank poniósłby 70 % kosztu przewalutowania. Nie dotyczyłoby to osób, których majątek wynosi co najmniej 20 % wartości kredytu. Miałoby to jednak trudne do prognozowania negatywne konsekwencje dla niektórych banków i mogłoby się to zakończyć nawet ich wyeliminowaniem z rynku kredytowego, co odbiłoby się na kondycji makroekonomicznej całego kraju.

walutowe kredyty hipoteczneDrugą propozycją jest przewalutowanie w oparciu o kurs waluty z dnia zaciągnięcia kredytu i kursu obecnego. Ma to zdaniem prezydenta zapobiec sytuacji, w której kredytobiorcy, którzy mają zadłużenie we frankach, znajdą się w lepszej sytuacji niż ci, którzy swoje zobowiązania wobec banku mają w złotówkach.

Ciężko tutaj jednak mówić o jakimkolwiek złotym środku. Z jednej strony osoby pokrzywdzone twierdzą, że banki nie informowały o ryzyku związanym ze wzrostem waluty oraz, że padły ofiarą bankowego spisu, który miał na celu namówienie na kredyt we frankach, a następnie zarobienie na spreadzie i wyższych ratach za kredyt. Z drugiej strony społeczeństwo wciąż w większości utrzymuje opinię, że frankowicze należą do grupy osób zamożnych, która chciała „przechytrzyć system”, a padły ofiarą własnej naiwności i żadna pomoc od państwa im się nie należy. Dodatkowo kredytobiorcy, którzy mają kredyt w złotówkach czują się pokrzywdzeni tym, że Prezydent oferuje pomoc tylko frankowiczom, podczas gdy stopa oprocentowania kredytu złotówkowego również rośnie.

Jakie skutki może mieć przewalutowanie kredytów frankowiczów?

przewalutowanie kredytu hipotecznegoJak widać na tym przykładzie, przed zaciągnięciem jakiegokolwiek kredytu hipotecznego, który zostanie z nami na kilkadziesiąt lat, powinniśmy być świadomi zmienności stóp oprocentowania, wahań w kursie walut i innych czynników. Każda decyzja o zadłużeniu się, zwłaszcza na tak duże kwoty, powinna być bardzo dokładnie przemyślana i poprzedzona staranną analizą dostępnych ofert, ich plusów i minusów (warto skorzystać z porównywarki finansowej). Banki nie działają charytatywnie i trudno oczekiwać, że ze swojej strony chętnie dołożą własnym kosztem starań, aby kredytobiorcy mieli jak najkorzystniejsze warunki do spłaty. Mogłoby to spowodować upadek mniejszych banków i generować straty, ponieważ przewalutowania wszystkich kredytów po kursie z dnia ich zaciągnięcia to koszt około 30 miliardów złotych. Byłoby to równoznaczne z niewypłacalnością co najmniej trzech banków, a za ich upadek zapłaciliby wszyscy podatnicy.